niedziela, 31 marca 2013


happy easter, ta-dam.

matko, tak mi popsuć wielkanoc, dzięki babciu. 
ale i tak cię kocham. 
chyba najbardziej, jeśli chodzi o całą naszą popieprzoną rodzinę.
i wpadam w środę wieczorem, na caaały weekend. taki.. przedłużony.

cześć, lukie. tu twoja lena, haha.
dziękuję, że nasza pierwsza telefoniczna rozmowa przebiegła w miarę sprawnie,
mimo, że w pewnym momencie ci się rozpłakałam.
mądra ja. 
ale dzięki, zanim dotarłam do domu poprawiłeś mi humor.
and we are the same, huhuh. : )

poniedziałek, 18 marca 2013

   

No i po konkursie. Niby wyróżnienie, a nic mi to nie dało. Nieważne, pisania raczej nie dam rady rzucić tylko dlatego, że wygrali umuzykalnieni. Teraz wezmę udział w plastycznych, może chociaż tam mi się poszczęści. Wątpliwe, haha. Czasy mojej świetności minęły po gimnazjum. Swoją drogą czytałam opowiadanie o Milo i wiele nie brakowało, żebym zaniosła się płaczem przed publicznością i zacnym jury. Ale było miło, fajni ludzie, fajna atmosfera. I Jacek Dymek jak tańczył, haha. 
Miałam Twoją kostkę w kieszeni, dodawałeś mi jakiejś otuchy, bo nawet nie bałam się wchodząc na scenę. Może i nie mogłeś być obok, ale byłeś mentalnie. Tak, ściągnęłam cię aż tu. Tęsknię strasznie, wiesz? Byle do soboty, oby. Bo jeśli nie uda nam się zobaczyć, to się chyba zawy.. Albo nic. Wychodzi tak trochę desperacko. Ale naprawdę ciężko mi tu bez ciebie, wiesz o tym. Choć ja nie wiem do końca czemu tak na mnie działasz. Zaczynam bać się samej siebie.

sobota, 16 marca 2013


no więc dodaję. tak, faceci są zjebani jak lato z radiem. ale cóż, podobno my jesteśmy od równoważenia i musimy znosić to z pokorą. co takiego się stało? kolejna smutna historia o tym, jak kolesie potrafią być ślepi na czyjeś uczucia. starasz się jak możesz, mózg paruje, kombinujesz i wymyślasz wszystko, tylko po to, żeby jakoś go zaskoczyć, zrobić coś miłego, by się uśmiechnął, napisać coś, dzięki czemu choć przez chwilę, poczuje się wyjątkowy. a on niby nawet twierdzi, że to widzi, że to docenia, ale co z tego, skoro nic z tym nie robi? ale ja mam to już gdzieś, prawda oldż? musimy być twarde. bo jak nie my, to kto? przecież oni i tak mają wyjebane.
a z piotrka to kutas jest. i wiesz, że o tym wiesz. choć ja wiem najlepiej.
dzięki, że jesteś, maleństwo.