Tak dawno nie blogowałam, że nie wiem czy pamiętam jak to się robi.
Cześć, zapewne się nie znamy.
Nie musimy. Nie musisz mi mówić jak masz na imię, skąd jesteś, jak wyglądasz. Interesuje mnie tylko twoja historia. Na pewno jakąś masz. Życie każdego z nas kreuje się na swój własny, często zwariowany sposób. Im bardziej szalona/y jesteś - tym lepiej. Pewnie niewielu z Twoich przyjaciół ją zna, nie z każdym możesz porozmawiać o wszystkim. Ja również mam przyjaciół. Niejednokrotnie pokazali, że mogę na nich liczyć, ale przecież nie znają każdej mojej łzy, każdego uśmiechu. Postanowiłam stworzyć księgę " Szarych historii ". Podobną akcję z poznawaniem ludzi i ich życia utworzyłam na kwejku. Wpadło w poczekalnię, myślałam, że nikt tego nie przeczyta, a skrzynka została zawalona mailami. Poznałam wtedy wielu wspaniałych ludzi, z niektórymi mam kontakt do dziś. Mój adres widnieje po twojej prawej stronie - pisz o każdej porze dnia i nocy. Tę skrzynkę sprawdzam ok. 10 razy dziennie, choćby siedząc na nudnych zajęciach z historii stosunków międzynarodowych ( wierzcie mi, profesor ziewa opowiadając ).
Tyle tytułem wstępu. Pamiętajcie - to tylko Internet. Jesteście anonimowi, możecie być każdym. Jeśli pozwolicie to opublikuję tu najciekawsze fragmenty, kilka zdań. Piszcie o wszystkim, nawet jeśli wydaje wam się to błahe. Jestem niezwykle tolerancyjna.
Mam nadzieję, że " do odpisania " ! :)
Aypis